niedziela, 4 stycznia 2015

5.Dziś ewidentnie nie jest dzień Gregora

Skoczkowie niecierpliwili się sidząc już w klubie godzinę i czekając na Gregora i Caroline.
-I co, dzwoniłeś?-Kraft podszedł do Thomasa stawiając obok niego piwo.
-Jakieś 7 razy, nie odbiera-Diethart zrobił łyka cieczy i odstawił ją we wcześniej zajmowane miejsce.
-No świetnie, no po prostu świetnie!
-Ściągnęliście mnie tu po to, żebym bawił się w niańkę Grega i martwił się o jego cztery litery?-Michi  był wyraźnie zdenerwowany-Po co wymyśliliście tą historyjkę z Caroline?
-Ale ona na prawdę miała przyjść-Kraft ze zrezygnowaniem spojrzał na Hayböcka.
-Zmywam się, nic tu po mnie-blondyn dopił resztki piwa, wyrównał rachunek i ruszył w stronę wyjścia. Wychodząc zderzył się z kimś.
-Jak chodzisz?-Michael spojrzał na szatyna i...-Gdzie ty się podziewałeś Greg, jakbyś nie wiedział telefon nie słóży tylko do robienia zdjęć i siedzenia na fejsie-Hayböck spojrzał z wyrzutem na kolegę.
-Przepraszam, telefon mi padł, samochód tak po prostu zgasł, wszystko jest do kitu.
-A gdzie masz Caro?-Michael zapytał z nadzieją, że zobaczy dziś dziewczynę.
-Źle się poczuła, musiałem odwieźdź ją do domu-Gregor mówił jakby trochę wymijająco.
-Gregor człowieku gdzieś ty był?-Kofi szedł z nietęgą miną aby przywitać się z austriakiem. Wtem wpadł na niego Kraft i wytrącił z jego ręki drinka, który wylał się na koszulę Schlierenzauera.
-Dziś ewidentnie nie jest dzień Gregora-powiedział szatyn bardziej przejętym niż wkurzonym głosem patrząc na swoją koszulę.
-Przepraszam bardzo, ale chyba umawialiśmy się, że przyjedziesz o troche innej godzinie i z Caro-Kraft zmarczył czoło i próbował być poważny.
-Dajcie mi już święty spokój z tą dziewczyną!-Gregor wydarł się tak, że ludzie przebywający blisko nich wbili wzrok w Schlieriego, a ten tak po prostu sobie wyszedł.
-Chyba nam się chłopak zakochał-Kraft skwitował krótko wcześniejsze zachowanie kolegi. Skoczkowie spojrzeli na Michiego, który zaczął się krztusić.
-Michael co ty taki blady, może chory jesteś?-Stefan dotknął głowy przyjaciela.
Ten jedynie obrzucił kolegów krótkim spojrzeniem i ruszył szybkim krokiem w stronę wyjścia.
-O co im wszystkim chodzi?-Stefan rozłożył bezradnie ręce.
-Kto ich tam wie...To co może fifa u mnie?-Thomas poruszył dziwacznie brwiami.
Cała czwórka ruszyła do taksówki, by udać się nią do domu Dietharta.



Następnego dnia obudził ją straszny ból głowy. Odszukała w apteczce odpowiednie tabletki i zażyła jedną popijając ją wodą. Widząc bałagan jaki panował w kuchni wzięła się za sprzątanie. Brudne naczynia włożyła do zmywarki. Mleko schowała do lodówki. Po około dziesięciu minutach kuchnia była ponownie czysta i nadawała się do użycia. Caro pobiegła do swojego pokoju aby się przebrać. Ubrała dresy, a włosy związała w koka. Wróciła do kuchni, aby przygotować śniadanie dla braci. Kiedy kanapki były gotowe dziewczyna założyła buty i wyszła pobiegać.
Czuła się dość zmęczona. Na zegarku widniała godzina 9:03. Mats na pewno jest już w pracy. Jakieś cztery minuty później była w domu. Wchodząc do kuchni zobaczyła Bastiana siedzącego przy stole. Jadł jedną z przygotowanych przez nią kanapek.
-Jest i nasz ranny ptaszek-Bastian uśmiechnął się serdecznie do młodszej siostry.
-Od jutra biegasz ze mną-Caroline wyjęła szklankę z szafki i nalała do niej wody.
-Nie,nie. Wiesz, zbliża się zima a ja muszę mieć czym się ochronić przed tym zimnem, nie?
Bastian w odpowiedzi usłyszał perlisty śmiech siostry.
-Idę pod prysznic-Caroline schowała szklankę do zmywarki i ruszyła w stronę łazienki. Weszła pod prysznic odkręcając ciepłą wodę.
Ubrała się w czystą odzież, wysuszyła włosy i miała wychodzić, kiedy zobaczyła na swojej bluzce plamę krwi. Na początku nie wiedziała co się stało dopiero kiedy spojrzała w lustro zobaczyła krew cieknącą z jej nosa. Zmyła krew wodą. Przyłożyła do nosa chusteczkę i pochyliła się do przodu. Owszem, już wcześniej zdarzały jej się krwotoki, ale było to raz na kilka miesięcy. A teraz zdarzyło jej się to drugi raz w tygodniu. Może to przez to, że nie zjadła śniadania. Nie, często tak robiła i prawie nigdy nie zdarzyło jej się aby później miała krwotok. Usłyszała pukanie do drzwi.
-Caro, wszystko ok?-usłyszała głos Bastiana.
-Tak,tak. Już wychodzę-starała się powiedzieć to jak najbardziej naturalnie i tak aby nie było słychać zmienionego głosu, przez chusteczkę przyłożoną do nosa. Po kilku minutach krwawienie ustało. Dziewczyna wyrzuciła zakrwawione chusteczki do kosza, umyła twarz i wyszła z łazienki.
-Co to jest?!-Bastian wskazał na bluzkę siostry, na której widniała czerwona plama.
-Musiałam się czymś pobrudzić. Pewnie granatem, albo...
-Nie ściemniaj. Znowu miałaś krwotok?
Dziewczyna nie odpowiadała. W końcu się odezwała:
-Zaraz krwotok. To było lekkie krwawienie...
-Musisz iść do lekarza-Bastian był poważny.
-Ale to nic groźnego-dziewczyna starała się przekonać brata, że nic poważnego się nie dzieje.
-Caroline! A jeśli to nawrót...?
-Bastian, dziękuję, że się o mnie troszczysz, ale jestem już dorosła, więc pozwól, że sama będę decydować o swoim życiu-Caroline patrzyła w oczy brata.
-Masz rację, ale i tak powinnaś pójść. To ci zajmię chwilę, a ja dam ci spokój.
-Jak będę miała czas to obiecuję ci, że pójdę-Caroline powiedziała to dlatego, żeby brat się uspokoił. A póki co nie miała zamiaru odwiedzać żadnych szpitali. Niedługo miała odbyć się sesja zdjęciowa do jednego z modowych magazynów. Zaraz później miała lecieć na pokaz do Zurychu, a potem była umówiona na pokaz w Innsbrucku. Tak więc najbliższe dwa miesiące miała zajęte.



*** 
Witajcie! Dzisiaj krótko :) 
Oglądałyście wyczyny skoczków? Nasi spisali się świetnie, z resztą nie tylko oni. Rekord skoczni najpierw Stefana a później Michaela, choć wydaje mi się, że ten Michiego był troszkę podparty, co nie zmienia faktu, że skakali dzisiaj fenomenalnie :)












1 komentarz:

  1. Ojjj...
    Nie podoba mi się postępowanie Caroline. Nie powinna tego bagatelizować. A może Ona wie jaki jest powód tych krwotoków, a nie chce się do tego przyznać? Sama nie wiem... Niech tylko Bastian ją przypilnuje!
    I... No jak ja tutaj uwielbiam Stefana! haha ♥

    P.S.: Nowość na http://kocham-cie-za-przeszlosc.blogspot.com/
    Zapraszam. ;*

    OdpowiedzUsuń